niedziela, 17 czerwca 2012

Summer Ninja: MODE ON!



No i skończyło się rumakowanie.
Gremliny zaczęły wakacje.
Osobiście uważam to za skandal nad skandale, że mają wolne od 7 czerwca do końca sierpnia.
Plus w ciągu roku co chwilę a to spring break, a to winter break  a to fall break.
Na szczęście najbliższe trzy miesiące nie będą tak straszne jak te w zeszłym roku.
Bo wtedy:
nie znałam żadnych fajnych rzeczy w okolicy,
nie wiedziałam gdzie jeździć, bo nie chciałam się pogubić,
dzieci nie mialy żadnych porządnych campów,
nie znałam żadnych ich kolegów i koleżanek
i w ogóle nic nie znałam, bo dopiero przyjechałam.
Plus dzieci były nastroszone do nowej au pair więc wszystko było podwójnie trudne.
A teraz:
młode mam w małym palcu,
mamuśki kolegów i koleżanek mam obcykane plus kochają mnie, bo zabieram im dzieci na całodniowe playdates.
basen na dzielnicy wyremontowali i w końcu ma ciepłą wodę,
będą dni na palży, nad jeziorem i jak najdalej od domu.
i co najlepsze: hości załatwili  im mnóstwo summer campów.
Załatwili również mnie  i to dość brzydko, bo:
spytali się 3 miesiące temu czy chce z nimi jechać do domku na plaży na wschodnim wybrzeżu na 3 tyg i pracować tam half time.
No to rzecz jasna powiedziałam, że oczywiście bardzo chętnie.
I sprawa ucichła.
A ostatnio przez przypadek dowiedziałam się od dzieci, że oni jadą tam sami, a ja mam siedzieć w domu z naszymi zwierzakami (sztuk sześć, ale dwa psy możliwe, że pójdą do hotelu dla psów)
Bo im wyszło, że nie opłaca się mnie zabrać....
Najlepsze jest to, że oni mają wyjechać za 3 tyg, a nikt mnie nie raczył poinformować o tych planach, czy w ogóle mi powiedzieć, że ja nie jadę.
Wszystkiego dowiaduję się niechący od dzieci, bo młoda to jest mały dyktafon i wszystko koduje.
A niech sobie jadą.
Ja będę miała pusty dom trzy tygodnie.
Cisza i spokój.
Tylko nawet nie będę mogła nigdzie wyjechać, bo mam to nasze zoo do karmienia codziennie :/
Ale coś się wymyśli.
Przynajmniej będę miała dość czasu, żeby napisać posty z moich wszystkich, ostatnich wycieczek.
Bo sporo czeka w kolejce.


Na przykład o, taki zwiastun mały:
Sea World San Diego:



San Diego ZOO:




Waterworld California, Concord:



Lotniskowiec USS Hornet:




Alcatraz:



Monterey Aquarium:




A na koniec życzę wszystkim wakacyjnym au pair duuuuuuuuuuuuużo cierpliwości i siły :)

11 komentarzy:

  1. dziękuję Aniu :P ja mam jeszcze 18 dni do wyjazdu i jadę tylko na summer także mam nadzieje, ż esyzbko zleci i nie będzie tak źle, bo moje dzieciaki też na jakieś campy będą chodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie jesteś sama. Ja wiedziałam już w marcu iż dzieciaczki zostają w lipcu w domu "bo przedszkole ma wakacje" i od rana musiała bym się z dziećmi "bawić". No cóż myślę sobie - życie. 1 czerwca spakowałam walizkę i pojechałam na tydzień do Polski ażeby odpocząć i czego się dowiaduję będąc tam iż dzieciaczki jadą z babcią i dziadkiem nad polskie może wtedy kiedy mają wolne. I masz tu au pair problem. Mam być 3 tyg sama z hostem (hostka jedzie do Polski do rodzina) i znajdź sobie zajęcie. hahaha
    A jakie macie zwierzęta? Wszystkie pieski?

    OdpowiedzUsuń
  3. w Hiszpanii dzieci maja prawie 3 msc wakacji. przesada.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam taką sytuację, że przez 3 tyg muszę siedziec sama w domu z masą zwierząt. z jednej strony fajnie, bo mi płacą a praktycznie nic nie robię, ale no fajnie by było sobie gdzieś wyjechać...

    OdpowiedzUsuń
  5. troszkę niemiło ze strony hostów, ale na pewno coś wymyślisz! i czekam z niecierpliwością na notki o wycieczkach! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Damy radę! Ja się dowiedziałam, że potwór mały idzie w nast tyg na nast camp i jestem relieved jak to się mówi :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Oburzona jestem faktem iż nie wspomniałaś, że masz mnie taaaaaaak blisko...

    OdpowiedzUsuń
  8. Blisko to ja mam do san francisco :P hahah
    O Tobie i Pati to cały post niedługo będzie więc się tutaj nie oburzaj :D

    OdpowiedzUsuń
  9. co? o matko zwariowałaś chyba!

    OdpowiedzUsuń
  10. I Tobie też tego życzę :) Cieszę się, że znalazłam Twojego bloga, świetnie się czyta, już tu zostaję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzisiaj przeczytałam Twój cały blog i jesteś świetną osobą, z niepowtarzalnym poczuciem humoru. Uwielbiam czytać Twoje posty! :) Hości nie fajnie zrobili wobec Ciebie, bo o takich rzeczach powinno się powiadamiać innych. Przynajmniej będziesz mieć wolną chatę i możesz leniuchować :>

    OdpowiedzUsuń