wtorek, 3 kwietnia 2012

Wyrok.

Wyrok brzmi: rok w zawieszeniu na dwa lata, bez możliwości wcześniejszego zwolnienia warunkowego
...
...









...
czyli przez najbliższy rok nadal mam zamiar być zawieszona w amerykańskiej rzeczywistości i nie mam zamiaru wracać ani dnia wcześniej, dopóki nie zobaczę wszystkiego co chcę :)

Tak. Zaczęłam procedurę przedłużania pobytu o 12 miesięcy.
Tak. Jak już całą papierkową robotę zakończę to ładnie, poetycko to opiszę.
Tak. Nie mam pojęcia kiedy ten czas od czerwca zleciał.
Tak. Mogłabym zmienić HF i wyjechać na drugie wybrzeże, ale lepiej z rodziną na pewno nie trafię, no i zakochałam się w Californii.
Tak.  Nie wyobrażam sobie, że miałabym teraz już wrócić, bo jeszcze tyleeeeeee mam do zobaczenia.
Tak. Cieszę się bardzo, że mogę tu zostać.
Tak. Już zaczynam się zastanawiać, co by tu wykombinować po powrocie.
Tak. Kończę już na dzisiaj i idę spać.
Tak. Dziś będzie bez obrazka.
Dobranoc.

10 komentarzy:

  1. Wyrok nie jest zły,Panno Anno,rzekłabym,że nawet zapowiada się...ekscytująco! :D
    Powodzenia z papierkową robotą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takiego wyroku to tylko pozazdrościć! Powodzenia (:

    OdpowiedzUsuń
  3. nie będziesz żałować.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. no to świetnie :)) .. na pewno nie bedziesz żałowac :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje i powodzenia dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja się bardzo z tego powodu cieszę! :)
    Może przywiozę Ci więcej Bebe?

    OdpowiedzUsuń
  7. Za taki wyrok to ja bym nawet specjalnie popełniła jakieś przestępstwo! haha ;D
    Czyli okazuje się, że z Ameryki nie jest tak łatwo wrócić :) Ciekawe jak to będzie u mnie, bo planuję jechać tylko na rok. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też chcę taki wyrok! haha ;-P
    Pozdrawiam i życzę powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki wyrok bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oh, a do czego poza rodziną i znajomymi tu wracać? Kochana siedź tam ile się da, za rok idę w Twoje ślady i modle się o to żeby rodzinka mi się dobra trafiła. Mogłabyś kiedyś napisać post o tym jak to jest z hostami, czy większość jest normalna? :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń