niedziela, 12 lutego 2012

Metoda na głoda.

Dziś będzie o jedzeniu.
A nawet bardziej o zakąskach, dzieciozapychaczach i brzuchopogrubiaczach.
Więc jeśli :
a) jesteś głodna/y  to marsz do kuchni i weź coś do jedzenia
b) nie jesteś głodna/y: to marsz do kuchni i weź sobie coś na zapas, bo i tak zgłodniejesz :)


1) PB&J SANDWICH

Tajemniczy skrót wprawiał mnie w zakłopotanie po moim przyjeździe.
Głodne gremliny krzyczały, że chcą kanapkę " pibidżej".
I masz tu au pairko placek!
Ale szybko pozbyłam się tej karygodnej, według dzieci, niewiedzy.
Peanut Butter Jelly.
Masło orzechowe i dżem.
W życiu bym nie pomyślała, że można to połączyć.

Wykonanie:
Robimy 2 tosty i jak już wyskoczą z hukiem to smarujemy peanut butter i NA to kładziemy dżem.

Ocena własna:
niejadalne.




2) MAC & CHEESE
Macaroni and Cheese.
Makaron wymieszany z sosem serowym.
Głownie ser cheddar.
Tu do wszystkiego dodają ten ser.
Robi się go zazwyczaj z paczki.


Ocena własna:
niejadalne





3) HAMBURGER HELPER

W czym to ma pomagać hamburgerowi?
W niczym.
Z hamburgerem to ma tyle wspólnego, że do proszku w którym jest sos, makaron, tona przypraw i kto wie co jeszcze, dodaje się mięso mielone.
Tak więc wychodzi zmielony hamburger :P
Ogólnie rzecz biorąc wrzucamy do garnka wszystko co jest w lodówce, dosypujemy smak z pudełeczka plus psa z budą, coby mięso jakieś tam było i nawywamy to ładnie Hamburger Helper.
Voila!

Zdjęć nie będzie, bo nie wygląda to apetycznie :P

Ocena własna:
z pudełka- niejadalne
domowe zrobione przez hostkę- jadalne



4) ANTS ON A LOG
Mrówki te widzieliście  już na facebookowej stronie bloga.
Długi seler kroimy na małe kawałki.
Wgłebienie wypełniamy peanut butter i na to układamy rodzynki.
Jak te mróweczki. Jedna rodzyna za drugą.


Ocena własna:
niejadalne




5) REESE'S PEANUT BUTTER CUPS

Czekoladki  zawierające peanut butter, co niestety skreśla je automatycznie z listy do-zjedzenia-przez-Anię.

6) MARSHMALLOWS

Z ogniska oczywiście.
Naoglądałam się w filmach, że się piecze pianki nad ogniskiem i od zawsze chciałam je spróbować.
Pierwsze próby ich podgrzania kończyły się kompletnym spaleniem, ale w końcu się udało.
Wtedy bierzemy herbatnik, kładziemy na niego kawałek czekolady, następnie gorącą piankę, zamykamy kolejnym herbatnikiem i zgniatamy.
Pianka się rozpływa a my się rozpływamy razem z pianką, bo pyszne to przeokrutnie!




7)  CLAM CHOWDER.
Zupa krem z małż.
A i inne owoce morza można tam w niej znaleźć.
Nie wiem jak się robi, bo głównie jadłam ją na mieście.
Najlepszym miejscem jest restauracja Boudin.
Słynna francuska piekarnia, która oprócz przepysznego pieczywa serwuje zupy i sałatki.
Zupy podawane są w pieczywie.
Jak nasz polski żurek.

Ocena własna:
PYSZNE!




8) APPLE SAUCE

W PL znane głównie z dań dla niemowlaków.
Tu wsuwają to wszyscy.
Dobra alternatywa dla osób, które nie lubią gryźć jabłek.

Ocena własna: bardzo dobre
(tylko akurat nie tej firmy:P)


9) OATMEAL

Owsianka paskudzianka. Fujj.
Rodzinka to wsuwa non stop.
Wrzuca się te płatki do wody potem czeka aż napuchną i wypełnią garnek glutowatą, lepką mazią.
Maź pac do miski i posypuje się rodzynkami.
Dostałam to na swoje pierwsze śniadanie z nimi.
Zjadłam z uśmiechem oczywiście.
A w sumie to raczej przełykałam w całości.
Żeby nie było, że przy pierwszym śniadaniu wybrzydzam.
Potem już się nie kryłam z niechęcią do ów mazi.


Ocena własna:
niejadalne




10) CEREAL

Gdzie płatków kartonów sześć, tam  nie ma co jeść.
Bo tych kartonów musi być przynajmniej dziesięć.
My średnio mamy tak jak widać. Po 13 kartonów.
Dzieci jedzą to codziennie na śniadanie.
Oczywiście zalewane lodowatym mlekiem. Brrrr.
Raz zrobiłam sobie płatki z ciepłym i wywołałam tym u dzieci zdziwienie, zniesmaczenie i zupełną konsternację "no bo jak to- na ciepło???!?fuuuu"



11) GOLDFISCH

Zapychacz dzieci nr 1.
Krakersy o smaku cheddar cheese.



12) OREO COOKIES

Ciasteczka czekoladowe z nadzieniem waniliowym.
Ulubione ciasteczka amerykanów.
Nieulubione ciasteczka Ani.
Może się kiedyś przekonam.


13)  BEN & JERRY'S ICE CREAM

Można wybierać z ponad 50 smaków. I ciągle wymyślają nowe.
Więc tradycyjnej niezdecydownej kobiecie wybranie 2-3 smaków zajmuje troszkę czasu.
Ale trzeba przyznać, że są pyszne.




...i  żaden z tych smaków nie idzie w cycki.... :P




UPDATE:

Anonimowy w komentarzach przypomniał mi, że nie opisałam najważniejszego dania.
PANCAKES
Ta zniewaga syropu klonowego wymaga!
Moi hości robią pancakes mega organiczne z miliona zbóż, otrębów i innych snopków siana.
Mimo, iż są bardzo smaczne to niestety jak dla mnie troszkę za suche.
Więc ja je polewam jakimś gęstym, owocowym jogurtem plus jakiś owocek świeży obok.
W zasadzie z czym je zjemy zależy, tylko od nastroju i stanu lodówki.
Nutella, śmietana, na sucho, jak kto lubi.
Wersja tyłkopowiększacza: polewamy obficie syropem klonowym.
Polewanie jest bardzo podchwytliwe, bo zjadacz by chciał, żeby się ciecz przelewała przez pancakes'y jak na reklamach.
Tak o:





A tu guzik, bo syrop zamiast się poetycko rozlewać, wsiąka natychmiast w ciasto.
I tym sposobem zjadacz robi się nerwowy i leje jeszcze więcej, coby efekt jednak uzyskać.
To jeszczewięcej, oczywiście też wsiąka wtedy zjadacz już się poddaje, przystępuje do konsumpcji i niestety okazje się, że nie da się tego przełknąć, bo takie to obrzydliwie "zasyropowane".
Dla przypomnienia zdjęcie z NY uwieczniające historyczny moment zjedzenia pierwszych pancake's z syropem. ( wersja na "zjadacza" oczywiście :])
Zdjęcie zrobione jakieś 8 kilo temu.




Smacznego!!!!


15 komentarzy:

  1. pb&j i mac&cheese to sa najbardziej obrzydliwe rzeczy ktore sprobowalam w ciagu prawie 22 lat zycia! fuuuujjjjjjj! nie rozumiem jak mozna to jesc i sie tym zachwycac. Jestem wdzieczna, ze opiekuje sie malym bobaskiem i nie musze patrzyc na to jedzenie ;-) za to oreo uwielbiam a clam chowder wyglada pysznie! Musze poszukac i u mnei w restauracjach. Ja jestem uzalezniona od Spinach & Artichoke Dip.... Ehh i kurde zrobilam sie glodna! Ide spac ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. P&J - lubię, a najlepsze popijane mlekiem :D
    Mac&chese - odruch wymiotny gdy musiałam to gotować
    Reeses - Uwielbiam!!!!
    Oreo - szału nie ma
    Ben&Jerry - mogłyby być tańsze...
    GoldFish - bleaaahh!
    Owsianka i wszelkie owoce morza - FUUUUU!
    Płatki tyko z ZIMNYM mlekiem! (małopolska pozdrawia :D)
    Marshmellow - nie przepadam
    a z tymi mrówkami to się przeraziłam, że to prawdziwe... Nie lubię selera, więc nie przeszłoby..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ruda- też nie wiem czemu oni się tym zachwycają :P Jak wpadniesz do SF to Cię na chowdera zabiorę :)


    Sake- Ty już dłużej w USA jesteś to może smak już Ci się przestawił na peanut butter :P Znajomi mi mówili, że na początku nie mogli tego znieść a potem się zajadali :) I zgadzam się do co do lodów- mogłyby być tańsze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z cala lista sie zgadzam, no moze poza ta zupka, bo owocow morza nie lubie.

    OdpowiedzUsuń
  5. pb&j nawet polubiłam. Tylko, że moje dzieciaki jadły to z jakimś kosmicznym winogronowym dżemem, którym miał tak sztucznie fioletowy kolor, że myślałam, że po jego zjedzeniu będę świecić w ciemności....
    Z resztą się jak najbardziej zgadzam, tyle, że uwielbiałam oatmeal. Ale nie te zwykłe, tylko smakowe np. jabłkowo cynamonowe - pycha.
    Moje dzieciaki uwielbiamy jeszcze pop-tarts które moim zdaniem były okropne.
    No i miał zwyczaj jedzenia paluszków rybnych z musem jabłkowym... ;]

    Widzę, że Twoja rodzinka preferuje organic food ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post! Bardzo miło się czytało i oglądało :). Co do zalewania płatków zimnym mlekiem to kilka lat temu na wakacjach w ciepłych krajach tak zaczęłam jeść z przymusu i już mi zostało. Od tamtej pory płatki z ciepłym mlekiem są dla mnie obleśną papką :D.

    www.k-a-m-a.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Tina- jedzą baaaardzo organicznie :] ale lepiej tak niż same fastfoody. I koniecznie muszę spróbować ten smakowy oatmeal :)

    Kama- dzięki :) Z tą papką to racja, ale ja jem tylko czekoladowe płatki, to aż tak żle nie wygląda :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Zanim przyjechałam 6 miesięcy temu do USA w ramach przygotowań kupiłam masło orzechowe jeszcze w Polsce - FUUUU. Ale tutaj jakoś nawet mi PBJ smakuje...
    Owsiankę też lubię.
    Do Twojej listy dodałabym jeszcze pancakes, moja host rodzina wcina prawie codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Reesesy niejadalne! No co Ty!!! Co za zniewaga! Jedyne co możesz powiedzieć na swoje usprawiedliwienie to że masz alergię na orzeszki, innego wytłumaczenia nie kupuję:) Miłość do Reesesów kosztowała mnie na wstępie kilka dodatkowych kg:( A masło orzechowe jest super, ale tylko w opcji palcem ze słoika:) na chlebku to już nie to samo, tak samo jak nutella i inne słodkie smarowidła. Boudin sprzedaje najlepszy chleb na świecie! Nigdy nie myślałam, że poza krajem i to jeszcze gdzie- w Stanach- stolicy watowatego pieczywa! znajdę takie cudowne bochenki, kwaskowate, z chrupiąca skórką, wyborne! Ale wiesz, byłam przekonana, że to nie jest francuska piekarnia, tylko właśnie wasza, sanfranciszkańska. Aha i jeszcze jedno, pracujesz z dziećmi, to może nie wiesz, ale w biurach, w porze lunchu, to oni wcinają namiętnie takie mini marchewki, surowe kalafiorki, brokuły i fasolki. Z różnymi dipami. Do kupienia w postaci takich gotowych tacko-zestawów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy- no właśnie-PANCAKES! co za zniewaga,że o nich zapomniałam! Zaraz update zrobię :)


    Magdalena - nie przepadam za orzechami więc może dlatego peanut butter mi nie smakuje
    Boudin- o tak- najlepszy chleb!
    Co do wszelkiego rodzaju miniaturowych warzyw i owoców to mam ich w lodówce pełen zestaw dla dzieci :) Od wyboru do koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ania a jak z pieniążkami z ubezpieczenia po wizycie u lekarza? Dostałaś zwrot?:)

    OdpowiedzUsuń
  12. jeszcze nie :/ w między czasie naprzysyłali mi milion pism, w którym coś ode mnie niby chcą a niby nie chcą i kazali wysłać dziwny formularz plus skan rachunku oraz recepty. teraz muszę cierrrrpliwe czekać :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Oreo ! :) W Niemczech aktualnie wszyscy się nimi zachwycają ! Oreo tu Oreo tam p- wszędzie Oreo. Osobiście smakują mi nijak aczkolwiek dzieciaki lubią je sobie w mleczku pomaczać i jeść.

    OdpowiedzUsuń
  14. OOO maatkooo jak ja długoo nie jadłam reese'ów!.

    Uwielbiałam je!!!!!!! :):):)
    Ech zjadłam by sobie je teraz.
    No to narobiłaś mi smaka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przeciez masło orzechowe+dżem truskawkowy to najlepsze połączenie jakie moze byc!;D jak je odkryłam to byłam zadowolona bo samo nie smakowalo dobrze;D ale ogolnie to maslo nie zachwyca -moze dlatego że polskie ;D

    platki owsiane są smacze ale na mleku, na wodzie nie probowalam:D

    a ciastka oreo pyszne nie są chociaz tak twierdza ci co je jedzą.. mąką je czuc:D

    OdpowiedzUsuń